Ciekawostki

Pierwsza soczewka kontaktowa

dr n. med. Piotr Tesla

Pierwszym w historii człowiekiem noszącym soczewki kontaktowe był niemiecki lekarz August Mueller urodzony w Munchengladbach (1864-1949). Inspiracją do realizacji pomysłu była duża wada wzroku (około -14 dioptrii), którą posiadał od dzieciństwa. Efektem rozważań na temat poprawy wzorku była praca doktorska obroniona 28 lutego 1889 pod tytułem „Brillenglaser und Hornhautlinsen” (Okulary i soczewki rogówkowe).

Do konstrukcji soczewki dr Mueller zastosował odlewy oczu na zwłokach ludzkich, dzięki temu mógł określić promień krzywizny rogówki, który skalkulował na 7,5 mm, oraz promień krzywizny twardówki 14 mm. Następnie doktor Mueller zamówił dla siebie trzy soczewki o mocach (-14,5, -15,0 i -19,5 dioptrii) u znanego producenta mikroskopów z Berlina Karla Otto Himlera (1841-1903). Soczewki wykonane były z cienkiego szkła o grubości około 0,3 mm z dobrze oszlifowanymi brzegami. Średnica zewnętrzna soczewek wahała się pomiędzy 15 a 16 mm, wewnętrzna powierzchnia, która stykała się z okiem bezpośrednio, podzielona była na część rogówkową o średnicy 7-7,6 mm i część twardówkową o średnicy 13-14 mm.

500 letnia historia soczewek kontaktowych

dr n. med. Piotr Fryczkowski

W 1508 roku w swoim dziele Kodeks wzroku (Codex of the eye, Manual D) Leonardo da Vinci (1452-1519) zastanawiał się nad możliwością skorygowania wady wzroku przy pomocy soczewki zakładanej bezpośrednio na powierzchnię oka. Jedną z inspiracji była obserwacji angielskiego mnicha Rogera Bacona, który zauważył, że po włożeniu twarzy do szklanej misy wypełnionej wodą był w stanie widzieć swoje barki.

Oczywiście chodzenie z twarzą zanurzoną w misie z wodą (prawa cześć rysunku Leonarda) pomimo poprawy widzenia doprowadziłoby do uduszenia się użytkownika tego urządzenia. Z tego powodu Leonardo próbował skonstruować mniejsze miseczki nakładane tylko na jedno oko. Najważniejszym wnioskiem z tych eksperymentów była obserwacja, że okrągła powierzchnia miski wypełnionej wodą, która bezpośrednio styka się z okiem, może całkowicie zmienić siłę optyczną oka.

Rozważania na temat poprawy widzenia przy pomocy urządzenia zakładanego bezpośrednio na oko podjął w 1637 roku Kartezjusz w swym dziele Des Moyens de Perfectionner La Vision (On Means of Perfecting Vision) (La Dioptrique).

Kartezjusz zakładał, że zwiększenie długości oka poprzez miniaturowy teleskop wypełniony wodą i zakończony soczewką o krzywiźnie zbliżonej do krzywizny rogówki, będzie w stanie powiększyć obraz widziany na siatkówce oka a tym samym poprawić widzenie. Teleskop musiałby być cały czas trzymany na oku, tak żeby rogówka stykała się bezpośrednio z wodą, co miało zneutralizować jej moc optyczną, dodatkowo Kartezjusz przewidział możliwość regulacji długości teleskopu. Pomijając kwestie konstrukcyjne, użytkownik musiałby mieć zaangażowane obie ręce, jedną przyciskałby teleskop do oka a drugą regulował ostrość, tak więc wydaje się, że wynalazek Kartezjusza nie znalazłby wielu chętnych.

W 1977 roku J.R. Levene z Brytyjskiego Towarzystwa Optyków próbował zbudować model teleskopu Kartezjusza, który nie spełniał w praktyce teoretycznych założeń. Należy podkreślić, że Kartezjusz mylił się zarówno w zasadzie działania, gdyż soczewki kontaktowe poprawiają widzenie nie poprzez zwiększanie długości oka tylko poprzez zmianę mocy optycznej rogówki, jak również w koncepcji budowy urządzenia.

Ale pomysł nie zawsze jest równorzędny z realizacją.

Rok po zastosowaniu soczewki wykonanej przez Mullera nastąpił gwałtowny rozwój tej techniki. Kolejno aż trzech wynalazców zaprezentowało swoje wersje szklanych soczewek kontaktowych. Byli to Niemcy Adolf Eugen Fick i Carl Friedrich Zeiss oraz Francuz Eugene Kalt. Fick wcielił w życie projekt Johna Herschela, tworząc formy najpierw na gałkach ocznych królików, a później na ludzkich, pobieranych ze zwłok. Tak produkowane soczewki były bardzo niewygodne, pacjenci byli w stanie wytrzymać w nich maksymalnie dwie godziny. Sytuację poprawiło opracowanie w 1929 roku przez węgierskiego lekarza Josefa Dallosa metody pobierania formy z oka pacjenta. Jednak wszystkie produkowane wówczas soczewki kontaktowe były szklane, ciężkie, niewygodne i przez to niepraktyczne. Nie muszę chyba dodawać, że po aplikacji tych soczewek, które mocno podrażniały oko, króliki w pełni ilustrowały powiedzenie o czerwonych oczach królika doświadczalnego.

Po udanych, według niego eksperymentach, bo przecież brak danych na temat odczuć królików, Fick wykonał soczewki na podstawie odlewu oka zmarłego, a następnie próbował je nosić na swoim lewym oku po około 2 godziny. Wspólnie z Ernestem Abbe współwłaścicielem firmy Carl Zeiss AG i wynalazcą w dziedzinie optyki skonstruował szklaną soczewkę, którą nazwał szklaną rogówką „Glascornea” z 8 mm promieniem krzywizna dla części optycznej i 15 mm dla części twardówkowej. Soczewki tej używał do leczenia stożka rogówki, nieregularnego astygmatyzmu, afakii i krótkowzroczności. Jego eksperymenty nie spotkały się z uznaniem kolegów może dlatego że „Szklana rogówka” pomagała tylko 1 na 6 pacjentom, a oczy ulegały dużemu podrażnieniu i zaczerwienieniu.

Ostatecznie pierwszą soczewkę kontaktową z intencją poprawy własnej ostrości widzenia założył niemiecki lekarz August Mueller w 1889 roku. Była ona o wiele większa (średnica 16,5 mm) niż obecne soczewki (około 8,4-9,6 mm) gdyż pokrywała również twardówkę, a nie tylko rogówkę jak to jest w przypadku współczesnych soczewek. Poza zbyt dużymi rozmiarami, pierwsze soczewki były o wiele za ciężkie i nie trzymały się na oku opadając na dół. Dodatkowo ból i ogromny dyskomfort jaki powodowało noszenie soczewki na oku mogło uśmierzyć zakrapianie kokainy.

Thomas Young (1773-1829) jako pierwszy odkrył przyczynę astygmatyzmu i fakt, że rogówka nie bierze udziału w akomodacji. Potwierdził również możliwość zniesienia siły optycznej rogówki poprzez kontakt z wodą On Mechanisms of the eye. Bakerian lecture delivered November 27th 1800 published 1801 Phil Trans. R Soc. 16 23-88. Żeby to udowodnić wymontował niewielką soczewkę z mikroskopu botanicznego, otoczył woskiem brzeg oprawki soczewki, następnie wypełnił ją w 3/4 wodą i zanurzył w wodzie oko, tak że rogówka znalazła się w połowie odległości pomiędzy soczewką a brzegiem oprawki. Odkrył że oko straciło możliwość czytania, czyli stało się starczowzroczne, dopiero zastosowanie dodatkowej soczewki przywróciło pierwotną ostrość widzenia, a nawet nieco polepszyło.

Szpital Okulistyczny Retina w Warszawie to nowoczesna placówka medyczna z doskonałym, doświadczonym zespołem lekarzy specjalistów – w tym okulistów dziecięcych. Działamy na rynku medycznym od 2004 roku. W tym czasie przeprowadziliśmy ponad 10000 operacji okulistycznych, wykonaliśmy kilkaset badań angiograficznych, ultrasonograficznych oraz przyjęliśmy ponad 15000 pacjentów.

Nazwa naszego szpitala pochodzi od greckiego słowa „retina”, które oznacza siatkówkę. Siatkówka to cienka błona wyściełająca wnętrze oka, dzięki której widzimy. A dla nas, okulistów, najważniejsze jest, żeby pacjent widział. Nasz zespół wykorzystuje w tym celu zarówno wiedzę, jak i wieloletnie doświadczenie.

Cechujemy się niestandardowym podejściem do chorób oczu, nowatorskimi rozwiązaniami i przyjaznym stosunkiem do pacjentów. Jednak wiedza i doświadczenie muszą zostać poparte badaniami, które wykonujemy na najnowocześniejszym sprzęcie.